Haydamaky pierwszy raz usłyszałem w 2005 roku na Przystanku Woodstock. Już po pierwszym zagranym utworze wiedziałem, że koniecznie tym Ukraińcom należy przyjrzeć się bliżej. Płyta „Bohuslav”, druga w dyskografii, w mojej opinii jest najlepszą, jaką dotychczas ten zespół nagrał.

Muzyka jaką prezentują panowie z Haydamaków to melodyjne rockowe granie połączone z dużą ilością dźwięków granych na instrumentach dętych i tradycyjnych ludowych. Jednak w przypadku tego zespołu nie mamy doczynienia tylko z folklorem ukraińskim. Muzycy czerpią pełnymi garściami z elementów folku świata m.in. cygańskiego czy bałkańskiego. Tworzy to niesamowicie skoczną, melodyjną i szybko wpadającą w ucho muzykę.

W różnych gatunkach muzycznych prezentowanych przez ukraińskie zespoły jest mnóstwo nostalgicznych piosenek. Taka kultura, mentalność ludzi mieszkających w tym kraju. Nie inaczej jest na tej płycie. Kawałki „Sestry”, tytułowy „Bohuslav”, Letiła zozulia” czy „Legenda” świetnie oddają pełen tęsknoty nastrój.

Polecam płytę „Bohuslav” jako początek znajomości z Haydamakami. Jest łatwa w odbiorze, pozytywnie nastraja i świetnie przy niej się odpoczywa.

  • kasia

    Ja raczej na początek bardziej bym poleciła płytę Haydamaków „Ukrainie Calling”, bo jest łatwiejsza w odbiorze. Płytę „Bohuslav” docenia się, według mnie, trochę później… ALe to moje subiektywne odczucie.

  • kasia

    Ja raczej na początek bardziej bym poleciła płytę Haydamaków „Ukrainie Calling”, bo jest łatwiejsza w odbiorze. Płytę „Bohuslav” docenia się, według mnie, trochę później… ALe to moje subiektywne odczucie.