Ciemne wieki, czas grabieży, zepsucia, biesiad, nieustannej wojaczki i… folku. Tylko czy w naszych czasach kogokolwiek zainteresuje taka tematyka? Może połączyć to z muzyką metalową – dość popularną i łatwo wpadajacą w ucho? Czy śpiew o piciu wódki, piwie czy rąbaniu drewna się sprzeda?

Odpalamy w takim razie album „Karkelo” fińskiego zespołu „Korpiklaani”. Singiel z tego krążka „Vodka” dobrze wprowadza w nastrój rekordu. Już w pierwszym uderzeniu słychać, że folk z metalem dobrze współgrają, a co wiecej są świetne.

Mamy tu tylko dwa anglojęzyczne kawałki, wspomniana już „Vodka” jaki i „Bring us pints of beer”. Ten pierwszy to piosenka z jajem, która powinna być hymnem dla każdego fana czystej. Słychać w niej przebijający się akordeon i skrzypce, więc muzycznie jest tu wiecej folku. Podobnie w „Mettanpeiton valtiaalle” tyle, że tu mamy do czynienia z wolniejszym tempem i zdecydowanie ciekawszymi przejściami.

Właściwie trudno jest znaleźć jakiś metalowy utwór. Wszystko zawiera domieszkę folku. Od lżejszych po mocniejsze tony. Widać, że finowie po dłuższym spadku formy postanowili porządnie wziąć się do pracy. Płytą trudno się znudzić, jedne piosenki są szybkie i wpadające w ucho, a inne uciekają się do świata marzeń i przygody, wręcz nostalgii. Muszę tu oddać pokłon gitarzyście i jego wiośle, bo jego riffy są bardzo dobre. Mimo to, każdy z instrumentów ma coś do powiedzenia na tym albumie.

Nie mogę wyróżnić tu najlepszego utworu płyty. Każdy jest na swój sposób dobry i przynosi coś czego nie było w innym. Zauważam tu nawet progresję, wręcz ewolucję w stosunku do innych nagrań finów. Jako folkmetalowy laik mam mocno ogólne podejście do muzyki tego typu. Jest to jedna z pierwszych płyt, która wprowadziła mnie w ten rodzaj metalu. Uważam, że to dobry longplay na rozpoczęcie przygody z tą jakże radosną i ciekawą odmianą ostrzejszego grania.

Podsumowując, na pewno warto na dłuzej zostać przy tej płycie. Jest ona bardzo dobra i trudo się od niej oderwać, w ogóle trudno oderwać się od folkmetalu, dlatego zachęcam wszystkich do zgłębienia tematu.

Moja ocena -5/6

Therion

  • Heidrunn

    ano ładna recenzja. Aż chyba odsłucham ten album, bo powstrzymywałam się ze względu na… zupełnie odwrotne opinie znajomych 🙂

  • Heidrunn

    ano ładna recenzja. Aż chyba odsłucham ten album, bo powstrzymywałam się ze względu na… zupełnie odwrotne opinie znajomych 🙂

  • skime

    Zbyt pochlebna recenzja wg. mnie. 🙂 Wcześniejsze albumy były o wiele lepsze, zawierały więcej pomysłów. Na tej płytce niektóre utwory niekiedy zlewają się w jeden.. Ciekawi mnie co pokażą panowie na przyszłym albumie..

  • skime

    Zbyt pochlebna recenzja wg. mnie. 🙂 Wcześniejsze albumy były o wiele lepsze, zawierały więcej pomysłów. Na tej płytce niektóre utwory niekiedy zlewają się w jeden.. Ciekawi mnie co pokażą panowie na przyszłym albumie..

  • WhiteKaiser

    Ja tam najbardziej lubię płytę Tales Along This Road 😛
    Karkelo do mnie nie przemówiła, ALE:
    pamiętajmy, że recenzja to subiektywne zdanie autora 😀

    Ogólnie recenzja została pięknie napisana, więcej tu takich!
    Pozdrawiam,
    Kaiser

  • WhiteKaiser

    Ja tam najbardziej lubię płytę Tales Along This Road 😛
    Karkelo do mnie nie przemówiła, ALE:
    pamiętajmy, że recenzja to subiektywne zdanie autora 😀

    Ogólnie recenzja została pięknie napisana, więcej tu takich!
    Pozdrawiam,
    Kaiser

  • Finowie, Finowie – piszemy po polskiemu 🙂

  • Finowie, Finowie – piszemy po polskiemu 🙂