velge forbrukslån | side | forbrukslån lett å få

Pomimo niewielkiej ilości wolnego czasu, jaką mógł poświęcić fanom zespół, i typowego przedkoncertowego zamieszania, udało mi się w sobotę przeprowadzić krótki wywiad z członkinią Eluveitie, Anną Murphy.

H – Heidrunn
A – Anna Murphy

H: Wielu określa Eluveitie mianem jednego z najpopularniejszych zespołów folkmetalowych dekady. Co o tym sądzisz i jak czujecie się z taką popularnością?

A: To miłe uczucie. My sami nie postrzegamy siebie jako szczególnie popularnych, ale może to dlatego, że o tym nie myślimy. Robimy po prostu to, co lubimy. Ale oczywiście słyszymy, że tak o nas mówią.

H: Czy muzyka to tylko wasze hobby, czy traktujecie to bardziej jako pełnowymiarową pracę?

A:
Myślę że i to, i to. Zajmujemy się tym w tak dużym stopniu, że można to uznać za pracę, ale jest to również hobby – szczególnie dlatego, że większość z nas muzyki uczy się ze słuchu, nie studiowaliśmy żadnych muzycznych kierunków, uczyliśmy się sami.

H: To pytanie może być trochę dziwne, ale zostało ono zadane przez fanów (i porusza kwestię, która wywołała wśród nich niemałą sensację – przyp. red.). Chodzi dokładniej o współpracę Eluveitie z firmą Honda. Niektórzy z waszych fanów uważają że to fajna sprawa, ponieważ zyskacie dzięki temu większą popularność, ale niektórzy uważają, że „sprzedaliście się” i nie jesteście już „naprawdę metalowi”. Co ty sama mogłabyś powiedzieć na ten temat?

A: Tak naprawdę to nie takie groźne, jak się wydaje. Dostaliśmy szansę na zrobienie czegoś takiego i oczywiście to zrobiliśmy. Otrzymaliśmy dwa samochody i dwa motocykle, których możemy po prostu używać. Wiesz, nie należą do nas, ale możemy nimi jeździć – nie jestem pewna, ale chyba przez rok mają nasze logo. Dużo podróżujemy, więc teraz, kiedy mamy gdzieś koncert, możemy dojechać tam sami. Według nas to świetne.


tumblr_n80x9bmKW51swvoczo1_500

Anna Murphy

H: Niedawno ukazał się wasz nowy album. Różni się on nieco od tego, co tworzyliście do tej pory. Czy jego nagrywanie było trudne? Jak się przy tym bawiliście?

A: Pod kątem muzycznym ten album był naprawdę trudny, ponieważ było tam kilka wymagających części. Niektóre utwory zostały napisane na krótko przed nagraniem w studio, więc nie mieliśmy wiele czasu na nauczenie się ich, przez co nie było łatwo. Ale koniec końców przyznam, że było fajnie. Włożyliśmy w to dużo ciężkiej pracy i zgodzę się z tobą – różni się od tego, co robiliśmy do tej pory. To zupełnie inne podejście do muzyki, trochę bardziej skomplikowane, więcej rzeczy się tam dzieje. Wiesz, orkiestra i tak dalej.

H: Nie gracie w Polsce pierwszy raz, spytam więc: jak podoba się wam granie u nas?

A: Uwielbiam to. Naprawdę wspaniałe tłumy, bardzo entuzjastyczne, szalejące pod sceną. Czasem wydaje mi się, że robią cały show za nas.

H: Mieliście okazję pozwiedzać Polskę, czy musieliście ściśle trzymać się planu trasy?

A: Ja niestety nie miałam okazji wiele zobaczyć, ponieważ byłam chora. Nie wychodziłam na zewnątrz, siedziałam tylko i piłam ciepłą herbatę. Ale na poprzedniej trasie zwiedziliśmy parę miast. Zazwyczaj, kiedy gdzieś jesteśmy, to zwiedzamy, ale tym razem nie miałam tej okazji.

H: A jak podoba ci się granie w Polsce od strony technicznej?

A: Jak na razie zawsze jestem zadowolona. To chyba bardziej pytanie dla naszej ekipy. My mamy ten luksus, że tylko wychodzimy na scenę i gramy, a oni robią to wszystko. Ale wydaje mi się, że każdy członek zespołu jest zadowolony, tak jak dzisiaj.

H: I ostatnie pytanie – jakie są wasze plany muzyczne na 2015? Planujecie jakieś nowe trasy, klipy? Pytam również o te dotyczące twojego własnego projektu.

A: Jako zespół ruszymy w trasę, zagramy podczas niej parę koncertów. Nie sądzę, żebyśmy zabrali się za jakiś nowy album. Ja planuję skupić się na własnym projekcie. W styczniu wyjeżdżam do Norwegii, gdzie być może popracuję, jeśli oczywiście muzy będą po mojej stronie (śmiech). Właściwie to nie wiem, co będzie – wszystko jest zapisane w gwiazdach.

H: To już wszystko, co miałam przygotowane na dzisiejszy wywiad. Miałyśmy tylko dziesięć minut, więc nie mogłam zapytać o wszystko, ale dziękuję Ci za udzielenie odpowiedzi.

A: Również dziękuję. Do widzenia!


PB290008

Od lewej Aleksandra Chmiel (red.), Anna Murphy

Pomimo niewielkiej ilości wolnego czasu, jaką mógł poświęcić fanom zespół, i typowego przedkoncertowego zamieszania, udało mi się w sobotę przeprowadzić krótki wywiad z członkinią Eluveitie, Anną Murphy.

H – Heidrunn
A – Anna Murphy

H: Wielu określa Eluveitie mianem jednego z najpopularniejszych zespołów folkmetalowych dekady. Co o tym sądzisz i jak czujecie się z taką popularnością?

A: To miłe uczucie. My sami nie postrzegamy siebie jako szczególnie popularnych, ale może to dlatego, że o tym nie myślimy. Robimy po prostu to, co lubimy. Ale oczywiście słyszymy, że tak o nas mówią.

H: Czy muzyka to tylko wasze hobby, czy traktujecie to bardziej jako pełnowymiarową pracę?

A:
Myślę że i to, i to. Zajmujemy się tym w tak dużym stopniu, że można to uznać za pracę, ale jest to również hobby – szczególnie dlatego, że większość z nas muzyki uczy się ze słuchu, nie studiowaliśmy żadnych muzycznych kierunków, uczyliśmy się sami.

H: To pytanie może być trochę dziwne, ale zostało ono zadane przez fanów (i porusza kwestię, która wywołała wśród nich niemałą sensację – przyp. red.). Chodzi dokładniej o współpracę Eluveitie z firmą Honda. Niektórzy z waszych fanów uważają że to fajna sprawa, ponieważ zyskacie dzięki temu większą popularność, ale niektórzy uważają, że „sprzedaliście się” i nie jesteście już „naprawdę metalowi”. Co ty sama mogłabyś powiedzieć na ten temat?

A: Tak naprawdę to nie takie groźne, jak się wydaje. Dostaliśmy szansę na zrobienie czegoś takiego i oczywiście to zrobiliśmy. Otrzymaliśmy dwa samochody i dwa motocykle, których możemy po prostu używać. Wiesz, nie należą do nas, ale możemy nimi jeździć – nie jestem pewna, ale chyba przez rok mają nasze logo. Dużo podróżujemy, więc teraz, kiedy mamy gdzieś koncert, możemy dojechać tam sami. Według nas to świetne.


tumblr_n80x9bmKW51swvoczo1_500

Anna Murphy

H: Niedawno ukazał się wasz nowy album. Różni się on nieco od tego, co tworzyliście do tej pory. Czy jego nagrywanie było trudne? Jak się przy tym bawiliście?

A: Pod kątem muzycznym ten album był naprawdę trudny, ponieważ było tam kilka wymagających części. Niektóre utwory zostały napisane na krótko przed nagraniem w studio, więc nie mieliśmy wiele czasu na nauczenie się ich, przez co nie było łatwo. Ale koniec końców przyznam, że było fajnie. Włożyliśmy w to dużo ciężkiej pracy i zgodzę się z tobą – różni się od tego, co robiliśmy do tej pory. To zupełnie inne podejście do muzyki, trochę bardziej skomplikowane, więcej rzeczy się tam dzieje. Wiesz, orkiestra i tak dalej.

H: Nie gracie w Polsce pierwszy raz, spytam więc: jak podoba się wam granie u nas?

A: Uwielbiam to. Naprawdę wspaniałe tłumy, bardzo entuzjastyczne, szalejące pod sceną. Czasem wydaje mi się, że robią cały show za nas.

H: Mieliście okazję pozwiedzać Polskę, czy musieliście ściśle trzymać się planu trasy?

A: Ja niestety nie miałam okazji wiele zobaczyć, ponieważ byłam chora. Nie wychodziłam na zewnątrz, siedziałam tylko i piłam ciepłą herbatę. Ale na poprzedniej trasie zwiedziliśmy parę miast. Zazwyczaj, kiedy gdzieś jesteśmy, to zwiedzamy, ale tym razem nie miałam tej okazji.

H: A jak podoba ci się granie w Polsce od strony technicznej?

A: Jak na razie zawsze jestem zadowolona. To chyba bardziej pytanie dla naszej ekipy. My mamy ten luksus, że tylko wychodzimy na scenę i gramy, a oni robią to wszystko. Ale wydaje mi się, że każdy członek zespołu jest zadowolony, tak jak dzisiaj.

H: I ostatnie pytanie – jakie są wasze plany muzyczne na 2015? Planujecie jakieś nowe trasy, klipy? Pytam również o te dotyczące twojego własnego projektu.

A: Jako zespół ruszymy w trasę, zagramy podczas niej parę koncertów. Nie sądzę, żebyśmy zabrali się za jakiś nowy album. Ja planuję skupić się na własnym projekcie. W styczniu wyjeżdżam do Norwegii, gdzie być może popracuję, jeśli oczywiście muzy będą po mojej stronie (śmiech). Właściwie to nie wiem, co będzie – wszystko jest zapisane w gwiazdach.

H: To już wszystko, co miałam przygotowane na dzisiejszy wywiad. Miałyśmy tylko dziesięć minut, więc nie mogłam zapytać o wszystko, ale dziękuję Ci za udzielenie odpowiedzi.

A: Również dziękuję. Do widzenia!


PB290008

Od lewej Aleksandra Chmiel (red.), Anna Murphy