Pochodzący z Holandii Myrkvar powraca ze swoim drugim albumem. Ten zespół folk viking black metalowy został założony w 2004, kiedy to wydali też swoje pierwsze demo. Podpisali kontrakt z belgijską wytwórnią Shiver Records, która wydała ich interesujący debiutancki krążek “Als Een Woeste Horde” w 2008. W kwietniu 2012, cztery lata po debiucie, Shiver Records prezentuje drugi album Myrkvar, zatytułowany “As En Bloed”.

As En Bloed okładka

W porównaniu po poprzedniego, można w nim dostrzec liczne zmiany, szczególnie ogromny postęp w produkcji. Debiutancki album miał amatorskie, ale bardzo naturalne brzmienie, które uwielbiałem. Obawiałem się, że jeśli doszlifują swe brzmienie, stracą trochę na odczuciach, ale moje obawy zostały zmazane zaraz po przesłuchaniu ich nowego dzieła. Teraz wszystko brzmi bardzo wyraźnie i podoba mi się równowaga między instrumentami folkowymi i metalowymi. Epickie vikingowe riffy gitarowe są przeplatane skrzypcowymi brzmieniami Fusilana (które tak naprawdę prowadzą wszystkie główne melodie) i krzykliwym wokalem Hrabnilaza, brzmiącym bardzo harmonijnie. Używają też innych tradycyjnych instrumentów, ale zapewne są to keyboardowe efekty (gdyż zespół nie wspomniał nic o żadnych innych instrumentach). W miksie dodano także kilka czystych męskich głosów, ale dominują jednak agresywne wokale, co w sumie jest najbardziej ekstremalną stroną ich muzyki. Piosenki przechodzą z umiarkowanego do szybkiego tempa, wykazują się ogromną różnorodnością kompozycji oraz są pełne energii, zwłaszcza w instrumentalnych fragmentach, kiedy folkowe brzmienia przejmują całkowitą kontrolę. W sumie album “As En Bloed” zawiera 12 utworów, trwających łącznie 46 rozkosznych minut. To album pomysłowy, odnoszący się do Ragnaroku (wojny, która kończy wszystko) bazując na staroskandynawskiej poetyckiej Eddzie, ale w związku z tym, że słowa są po holendersku, nie widzę możliwości, by się do tej tematyki zbliżyć…

Jeśli wczesny Finntroll podobał ci się, “As En Bloed” to coś, z czym powinieneś się zaznajomić. Myrkvar włożyli w to mnóstwo pracy i poprawili znacznie swe brzmienie. Dzielili scenę z wielkimi przedstawicielami swojego gatunku, są więc teraz znacznie bardziej doświadczeni. Liczę, że w przyszłości staną się jeszcze lepsi. Album został wydany w standardowym pudełku z 12-stronicowym bookletem, ilustrowanym przez Erika Wijnandsa (współpracującego też z Carach Angren). Jeśli chcesz poznać przedsmak ich twórczości, możesz odwiedzić linki podane poniżej. Mi ich muzyka bardzo przypadła do gustu!

Strona oficjalna
Facebook
MySpace