Samozwańczy pionierzy orientalnego folk metalu i, jak sami mówią, „wojownicy światłości” z izraelskiego zespołu Orphaned Land wracają po trzech latach z nowym LP All Is One. Będzie to już ich szóste pełnowymiarowe wydawnictwo. Płyta ukaże się w Europie 24 czerwca, dzień później będzie mieć swoją amerykańską premierę. Za wszystko odpowiedzialne będzie niemieckie wydawnictwo Century Media Records.

Zgodnie ze słowami wokalisty Kobiego Farhi All is one to „specjalny i niesamowity album, kompletnie różny od dotychczasowych”. Z tego też powodu zrezygnował on zupełnie z growlu, zastąpiwszy go wyłącznie czystymi wokalami.

Orphaned Land to zespół z misją. Każda płyta, każdy tekst niesie za sobą konkretny przekaz. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Kobi Farhi tak komentuje przesłanie nowego wydawnictwa: „[…]All is one jest naszym najlepszym albumem do tej pory. Czuję, że każdy element przenieśliśmy na nowy poziom – sposób pisania tekstów, aranżację, grę i produkcję. Płytę nagrywaliśmy w trzech krajach (Turcja, Szwecja i Izrael) i okazała się tak mocna, że nie możemy przestać jej słuchać. Jest bardzo zróżnicowana muzycznie, ponieważ w jej nagraniach uczestniczyło ponad 40 osób – chórzyści, skrzypkowie oraz muzycy grający na tradycyjnych instrumentach. Naszym sekretem zawsze było to, że w przeciwieństwie do wielu innych zespołów brak nam lidera, który zajmowałby się całością kompozycji. Pracujemy tak, jakbyśmy byli jednością. Nasza muzyka jest doskonałą mieszanką synergii i harmonii. Wszyscy członkowie zespołu są częścią procesu twórczego. Stąd właśnie taki tytuł tej płyty i taki też jest jej główny przekaz. Mamy też nadzieję, że sposób naszej pracy stanie się inspiracją dla mieszkańców Bliskiego Wschodu. Mamy fanów we wszystkich krajach tego tragicznego regionu, żyjemy w miejscu, w którym ludzi mających siebie za wrogów łączy tylko jedna rzecz – są fanami Orphaned Land. I na tej ziemi sierot i krwawych wojen religijnych naszą jedyną bronią jest muzyka i mamy nadzieję, że wreszcie dojrzejemy do zrozumienia, że wszyscy jesteśmy jednością”.

 

Nowa płyta będzie debiutem dla gitarzysty Chena Balbusa, zastępcy obecnego od samego początku istnienia zespołu Matty’ego Svatizky’ego, który pożegnał się z kolegami w czerwcu 2012 r. z przyczyn „osobistych i zawodowych”.

Zespół wybiera się również w trasę koncertową po Europie i Ameryce Południowej. Na ten moment nie wiadomo, czy zawitają do Polski, będzie ich jednak można usłyszeć u naszych sąsiadów – na niemieckim festiwalu Summer Breeze w Dinkelsbühl oraz czeskim Brutal Assault w miejscowości Jaroměř nieopodal polskiej granicy.