Przegląd wydawnictw dwóch ostatnich miesięcy – lipiec i sierpień

Lipiec oraz sierpień okazały się wyjątkowo obfite w folk metalowe albumy! Podczas wakacji zostały wydane płytki zarówno doświadczonych weteranów sceny (Korpiklaani) jak i świetnych debiutantów.

Trollfest – Brumlebassen – 6.9/10

 

Mistrzowie humoru i oryginalnego stylu muzycznego. Ekstremalna papka z folkowymi wstawkami, jaką serwuje nam TrollfesT jest niezbyt przyjazna dla ucha.. Mimo wszystko muzyka tego zespołu nigdy nie była, aż tak dobra.

Lagerstein – Drink ‚Til We Die – 7.0/10

Australijscy naśladowcy Alestorm. Nie wychodzi im to jednak tak fenomenalnie jak szkockim piratom.

Korpiklaani – Manala – 7.6/10

Muzyczna maszyna do wydawania albumów jaką jest Korpiklaani powoli zaczyna się wypalać. Nie jest to tak dobry LP jak wcześniejszy Ukon Wacka, być może dlatego, że brak nawiązania do alkoholu? Płyta została wydana w wersji angielskiej oraz fińskiej (która brzmi zdecydowanie lepiej).

Waylander – Kindred Spirits – 8/10

Waylander gra odmianę folk metalu od której tak naprawdę wszystko się zaczęło.. Typowa thrash/death metalowa muzyka z fletem w tle. Bardzo dobry album z kraju folkowych melodii (Irlandii).

Krampus – Survival Of The Fittest – 8/10

Bardzo dobry debiut zwycięzcy nagrody Rock The Nation z 2011 roku dla najbardziej obiecującego metalowego zespołu. Włosi starają się naśladować muzykę Eluveitie, lecz dodają też sporo od siebie, przez co powstaje nowoczesna, oryginalna mieszanka folku, metalu i elektroniki.

Radogost – Dark Side of the Forest – 8/10

Wydawnictwo przedstawicieli polskiej sceny folk metalowej. Album nie zawodzi –  otrzymujemy ogromną dawkę wciągających, skrzypcowych melodii połączonych z heavy metalową muzyką. Recenzja pod tym linkiem.

King of Asgard – …To North – 8.2/10

Drugi LP norweskich viking metalowców nie zaskakuje. Jednak profesjonalizm z jakim Królowie Asgardu wykonują swoją robotę powinien być jak najbardziej doceniony. Solidna dawka metalowych riffów z odrobiną atmosferycznych wstawek . Miejscami muzyka przypomina sławniejsze Amon Amarth.

Ensiferum – Unsung Heroes – 8.9/10

Jeden z najbardziej oczekiwanych albumów dla fanów folk metalowych brzmień. Dla wielu.. to co usłyszymy na tym LP może być rozczarowaniem, ponieważ jest to zdecydowanie wolniejsze dzieło od poprzedniego From Afar. Jednak moc chórków, symfonicznych smaczków i kombinowania z żeńskimi wokalami pokazuje, że zespół nie chce stać w miejscu.

 

Wydawnictwa na które warto zwrócić uwagę:

Munruthel –  Epocha Wodolieja (reedycja)
Swientojar (Свентояр) – Nasza siła

  • Vargnorth

    Jeśli chodzi o Korpiklaani to ten album (fińska wersja) uważam za lepszy niż Ukon Wacka… Ale i tak dwa ich pierwsze albumy nadal rządzą!

  • Vargnorth

    Jeśli chodzi o Korpiklaani to ten album (fińska wersja) uważam za lepszy niż Ukon Wacka… Ale i tak dwa ich pierwsze albumy nadal rządzą!

  • Wiadomo… początkowe Korpiklaani to klasyka. 😉

  • Wiadomo… początkowe Korpiklaani to klasyka. 😉

  • KoNrad

    Ja również uważam, iż nowa płyta Korpiklaani jest dużo lepsza od poprzedniej. 🙂

  • KoNrad

    Ja również uważam, iż nowa płyta Korpiklaani jest dużo lepsza od poprzedniej. 🙂