Thyrfing – De Ödeslösa – 8.2/10

To już siódmy album szwedzkich wikingów z Thyrfing. Ujrzał światło dziennie aż po pięciu latach od ostatniego wydawnictwa, dlatego czuć drobną zmianę w brzmieniu, jak i w produkcji. Niemniej jednak korzenie muzyki pozostają te same – typowy, solidny viking metal.

Finntroll – Blodsvept – 8.3/10

Prekursor innowacyjnego połączenia folku i black metalu znowu nas nie zawiódł. Nasuwa się nawet stwierdzenie, że Blodsvept jest lepszy od poprzednika! Masa radosnych melodii wplecionych w black metalowy mrok. Nie da się nie zauważyć, że Finowie próbują odrobinę eksperymentować, w niektórych momentach można usłyszeć wstawki żywcem wyrwane z… jazzu.

Wolfchant – Embraced by Fire – 8.8/10

W nowych utworach Niemców słychać powiew świeżości, jak i radość grania. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to najlepszy album od A Pagan Storm, który jest już klasykiem folk/death metalu.

Wardruna – Yggdrasil – 9/10

Dzięki Wardrunie można powiedzieć, że duch wikingów jest wciąż żywy. Nie jest to metalowy projekt, ale powinien jak najbardziej zainteresować pasjonatów muzyki dawnej. Świetny przerywnik między mocnymi brzmieniami.

Thrawsunblat – Wanderer On The Continent Of Saplings – 9.1/10

Bardzo możliwe, że debiut roku, jeżeli chodzi o połączenie folku z black metalem. Mocno zróżnicowany album o wielu obliczach. Przez jedną godzinę możemy tutaj usłyszeć przeróżną mieszaninę dźwięków: od surowych gitar do łagodnego fortepianu, od krzyku do śpiewu. W całość zręcznie zostały wplecione akustyczne utwory, nie zabrakło też chwytliwych gitarowych melodii. Fani Woods of Ypres powinni bez zastanowienia sięgnąć po ten album.