Ósmego sierpnia – trzy lata po Dark Side of the Forest – ukaże się czwarty album Radogosta Dziedzictwo Gór. Zespół nagrał go w ponownie zmienionym składzie, bowiem na stanowisko wokalisty powrócił Łukasz „Mussi” Muschiol.

radogost11

Pierwszy utwór Na dnie Wielkiej Góry opowiada historię człowieka, który nie wyrzekł się swojego dziedzictwa i – pomimo zmieniającego się świata – nadal trwa uparcie przy swoim; w tekście jest też zawarte przesłanie, aby strzec swoich myśli i nie poddać ich pseudokulturze, pozbawiając się tym samym spuścizny przodków. Muzycznie piosenka przypomina „starego” Radogostem, nowością jest partia czystego śpiewu w wykonaniu Mussiego. Druga piosenka Raróg opowiada o mitologicznym Rarogu, czyli duchu Ognia, wcieleniu Swaroga. Utwór – zgodnie z tematyką – brzmi bardzo dynamicznie, co podkreślają partie skrzypiec, gitar oraz zmiany tempa perkusji.

Kolejny numer Idę właśnie wśród gwiazd jest pierwszą w kolejności z kilku następnych piosenek, lirycznie pisaną przez inspirację tomiku wierszy Tadeusza Micińskiego W mroku Gwiazd z 1902 roku. Owa piosenka jest spersonalizowaną historią osoby, która w swoim śnie, przemierza astralne bezdroża, mija płonące kościoły oraz słyszy słowiczy śpiew o tym, aby wraz ze swoimi marzeniami umrzeć ze swą kochanką. Ten Kochanek oraz podróżnik w jednej osobie przeżywa męki, które oddaje swym bogom, próbując odganiać widma. Okazuje się jednak, iż nie jest on sam – jest z nim jego sumienie. Pod względem muzycznym intro oraz mroczniejsze gitary i perkusja – a także coraz bardziej dynamiczne skrzypce – idealnie współgrają z przekazem tekstu.

Czwarta piosenka To płynie twoje krwi muzycznie oraz lirycznie nawiązuje do jednego z numerów z drugiego albumu Radogosta (Sława i Cześć). „Smaku” dodają partie akustyczne.Następny utwór Pożoga to prawdziwe muzyczne bogactwo, którego znów dopełnia tekst, mówiący miedzy innymi, iż trzeba wierzyć we własne możliwości, a kiedy zajdzie potrzeba, należy użyć tej ,,pradawnej siły”, która drzemie w każdym z nas.

Szósty numer – zatytułowany Ponad Głębiami Czarnych Wód – jest drugim stworzonym na podstawie inspiracji wierszami Micińskiego, co wyraźnie słychać. Podobnie jak w przypadku poprzedniczki, utwór ten jest mroczniejszy oraz cięższy. Trzecim z owej serii mroczniejszych jest instrumentalna piosenka Czarne Xsięstwo; już sam tytuł zdradza inspiracje autorem tomiku W mroku gwiazd, gdyż jeden z wierszy tegoż twórcy ma ten sam tytuł.

Ósmy twór muzyczny W sercu burzy opowiada o żywiole, jakim jest burza – znak Peruna, władcę słowiańskiego panteonu bogów. W owym utworze, ponownie zastaję przemyślane zgranie harmonii z liryką, oddające prawdziwą istotę burzowego klimatu.

Następna piosenka Oto mej duszy świątynia jest  przedostatnim muzycznym odzwierciedleniem klimatu oraz  – w tym przypadku – swoistej „zadziorności”, jaką ,,Mussi” zawarł  w swym dziele. Dziesiątym i ostatnim utworem stworzonym na podstawie Mroku Gwiazd jest Ananke, gdzie mamy do czynienia z jeszcze cięższym brzmieniem gitar, skrzypiec oraz perkusji. Jeśli chodzi o tekst, jest on oparty na wierszu Micińskiego – znów o tym samym tytule.W kolejnym utworze Słowa ze Stali ponownie wracamy do klimatu iście słowiańskiego, gdzie wojowie są przedstawieni jako tytułowe słowa ze stali, ogień które je wypala oraz kamień który je toczy.

Dwunasty utwór Dziedzictwo rozpoczyna się klimatycznym akustycznym wprowadzeniem, z przejściem perkusji, gitar oraz skrzypiec w bardziej dynamiczne tempo. Tekst wyraźnie mówi o tym, iż jeśli nie zapomnimy kim jesteśmy oraz kim byli nasi przodkowie, pozostaniemy w pamięci kolejnych pokoleń. Przedostatnia piosenka Wprost przed Siebie – znowu z łagodnym gitarowym oraz skrzypcowym wprowadzeniem – przeradza się w bardziej „energetyczną”, tak charakterystyczną dla Radogosta.

Ostatni, jedyny na tej płycie anglojęzyczny utwór Wild Hunt został zagrany przez zespół zdecydowanie wcześniej, poprzez inspirację Wiedźminem. Osobiście traktuję go jako swoisty bonus na płycie.

Podsumowując, większość piosenek swoim brzmieniem obwieszcza słuchaczowi, iż powrócił stary, dobry Radogost,  jest też jednak nowy element o którym wspomniałem wcześniej. Album został odebrany przeze mnie bardzo dobrze, bowiem jest on niebanalny i zmusza odbiorcę do przesłuchania go co najmniej kilka razy. Akustyka, znana chociażby z wcześniejszych kompozycji, takich jak Pieśń Rycerzach z Czantorii, została zdecydowanie bardziej urozmaicona. Trudniejsze teksty piosenek stworzonych na podstawie tomiku W mroku Gwiazd oraz ich cięższe brzmienie traktuję także jako plus tego albumu. Krótko mówiąc, warto było czekać na tę płytę.

Kacper Sikora