kjøpe bil med forbrukslån | billig forbrukslån med lav rente | lån på dagen

Premiera Age Of Pandora zespołu Nothgard już w piątek. My jednak, dzięki uprzejmości ich wytwórni, otrzymaliśmy krążek już teraz. Zapraszamy do przeczytania recenzji!

Podchodziłem do albumu dość sceptycznie. Trailer nie przypadł mi do gustu i to samo mogę powiedzieć o teledysku. Jak się okazało, Age Of Pandora to jeden z tych albumów, które trzeba przesłuchać w całości, by je polubić. Co mogę powiedzieć o muzyce? Porównałbym ten album do kanapki: gruby kawał pysznego mięsa, polany bardzo niesmacznym sosem, z obu stron obłożony wykwintnym pieczywem. Pieczywo symbolizuje początek i koniec, one bowiem mocno odróżniają się od reszty albumu: są całkowicie symfoniczne, pełne melodyjności, po prostu znakomite. Mięso ma obrazować to, co pomiędzy początkiem i końcem. Jest pyszne, bo muzyka jest naprawdę chwytliwa i umiejętnie skomponowana. W kanapce brakuje jednak innych składników, gdyż środek albumu jest bardzo jednolity (choć, jakimś cudem, wcale nie jest przez to nudny). Skąd zatem wziął się niesmaczny sos? Jest to, niestety, cała linia wokalna, która w zespole Nothgard mi się nie podoba. Jak już wspomniałem, kompozycja jest udana: ciekawa, dobrze brzmiąca; każdy instrument ma swoją rolę w tym dziele i znakomicie się z niej wywiązuje. Jakość nagrania i miksu jest świetna, wobec czego słucha się albumu bez jakiegokolwiek dyskomfortu.

Nie chcę się niepotrzebnie rozpisywać. Chciałem, by ta recenzja była zwięzła i na temat (czyli zupełnie tak, jak Age Of Pandora). Album mi się podoba i jedyne, do czego się mogę przyczepić, to wokal, który jest po prostu zupełnie nie w moim guście. Age Of Pandora to znakomity przykład na to, że nie można oceniać płyty po trailerze. Przesłuchaj w całości, od początku do końca, spodoba Ci się.

Ocena: 8 / 10

Nothgard’s Age Of Pandora is due to release on Friday. However, thanks to their label, we got an album yesterday. Did we like it?

I was a bit sceptical. I didn’t really like neither the trailer nor the music video promoting the album. However, Age Of Pandora seems to be one of those albums that need to be listened as a whole to be appreciated. What can I say about the music? It’s like a sandwich: a thick slice of gourmet meat covered with a terrible sauce, all put inside a freshly baked delicious bread. The bread is the beginning and the ending as these are symphonic, very melodic, and stand out from the rest of the album – simply fantastic. The meat depicts all the music between the beginning and the ending. It’s gourmet, because the music is really catchy and well-composed. The sandwich lacks any other ingredients as the middle of the album is completely homogenous (but it doesn’t fail to be interesting, which is extraordinary). So where did I find that terrible sauce? It depicts vocals. I hate them. As I already mentioned, the composition is good: interesting, sounds well; all the instruments do well exactly what they should be doing. The quality of the sound is flawless and so is the mixing, making the listening free from any discomfort.

I guess I don’t need to write much. I want this review to be succinct yet complete (just like Age Of Pandora). I like the album and the only thing I can criticize is vocals, which don’t match my taste at all. Age Of Pandora is a good example that the album should never be judged by its trailer. Listen to it from the very first to the very last minute and you will like it.

Score: 8 / 10