Kult Skálmöldu w ojczyźnie trwa w najlepsze. Pamiętacie, gdy pisaliśmy o koncertach z orkiestrą symfoniczną i trzema chórami? O koncertach dla dzieci wraz ze spotkaniami edukacyjnymi? To dopiero początek rewolucyjnych pomysłów. Cały kwiecień upłynął Islandczykom na niemal codziennych występach… teatralnych.

6_4280

Ich twórczość, która jest oparta na mitologii nordyckiej, została „ubrana” w przedstawienie. Na deskach teatru grupa wykonywała specjalnie zaadaptowane koncerty w towarzystwie aktorów występujących w przerwach między utworami. Nietrudno się domyślić, że po raz kolejny panowie ze Skálmöldu zdobyli serca rodaków. Zaowocowało to nominacją do Gríman, czyli prestiżowej nagrody dla najlepszej islandzkiej sztuki widowiskowej roku. Rozstrzygnięcie odbędzie się 15 czerwca na uroczystej gali.

Ciekawi, jak to wszystko wyglądało? Mniej więcej tak:

Warto dodać, iż zespół wkroczył właśnie do studio, by nagrać swój trzeci album. Aż strach pomyśleć, jakie pomysły przyjdą im do głowy tym razem…