Pirate metal nie jest najpopularniejszym podgatunkiem metalu; ucieszyłem się, że Storm Seeker chce się przyłączyć do wąskiego grona zespołów, które nie boją się takich brzmień. Oto jak po swojej podróży postanowiłem poznać ten niemiecki band.

Pierwszy utwór zaczął się intrygująco; wpadający w ucho riff przypominał mi o ostatniej wyprawie z moją załogą. Destined Course fajnie wprowadził mnie w klimat, jaki chce mi zaprezentować ten młody, niemiecki zespół. Od razu spodobała mi się barwa wokalisty prowadzącego – typowa dla takiego podgatunku folk metalu. Wiolonczela – niecodzienny spotykany instrument w takiej muzyce pokazała, że Storm Seeker chce wprowadzić coś nowego do pirate metalu. Po wypiciu butelki rumu, byłem ciekaw, co ten zespół chce mi zaprezentować.

No niestety, po wielkich nadziejach wobec tej płyty – zawiodłem się. Liczyłem, że druga piosenka na Pirate Scum będzie równie dobra, co pierwsza. Nie jest gorsza, ale też nie wyróżnia się niczym, za co można byłoby pochwalić Destined Course.

Jack? Pamiętam, jak jeszcze kilka wieczorów temu odwiedziliśmy karczmę; dobry przyjaciel. Utwór dedykowany mojemu kompanowi jest prawdopodobnie najlepszą kompozycją na Pirate Scum; refren niesamowicie wpada w ucho i nie pozwala długo o sobie zapomnieć.

The Longing pokazał mi coś nowego. Usłyszałem żeński wokal. Nie jestem jednak pewien,  czy był to dobry pomysł; barwa oraz technika wokalna zaprezentowana przez Patricię Büchler bardziej by mi odpowiadała w jakimś zespole grającym symphonic metal. Jest to również najbardziej stonowany utwór, muszę jednak przyznać, że chyba najgorszy zaprezentowany na Pirate Scum. Lira korbowa? Słyszałem o tym instrumencie wiele opowieści; fajnie się komponowała z innymi instrumentami.

I nagle usłyszałem coś, co było mi dane tylko przeczytać w książkach, które splądrowałem na jednej ze swoich z wypraw. Obecny na początku Chop The Head Off flet sprawił, że poczułem się, jakby na moich głośnikach gościła Omnia, a nie muzyka piratemetalowa. Niemniej jednak, przedostatni utwór podobał mi się; fantazyjne partie instrumentów folkowych świetnie się uzupełniały z wokalistą.

Storm Seeker

Sail With Us – ostatnia kompozycja na Pirate Scum. Spodobała mi się ta piosenka, nie jestem jednak pewien, czy powinna ona zamykać tę EP’kę; jest zbyt skoczna i wesoła, pozostawia w słuchaczu pewien niedosyt – wolałbym, żeby The Longing był ostatnim utworem na tej płycie.

To już koniec? Nieco ponad dwadzieścia minut świetnego, piratemetalowego grania narobiło mi smaku, w związku z czym chciałbym się przekonać, co Storm Seeker chce nam jeszcze zaprezentować. A ja w tym czasie zbieram załogę i wyruszamy w podróż, śpiewając przy tym piosenki z Pirate Scum!

7/10