Viking metal jako gatunek muzyczny wynikł pod koniec lat 80. W kolejnych latach Skandynawia obrodziła szeregiem zespołów, które jęły go popularyzować. Jednym z tych nich jest Storm – niekwestionowana legenda norweskiej sceny viking metalowej. Wprawdzie zespół istniał tylko trzy lata i wydał tylko jedną płytę, przeszedł jednak do historii – nie tylko dzięki muzyce, bez wątpienia wyjątkowej, ale przede wszystkim przez konflikt, do którego doszło między muzykami i którego kulisy nadal nie są do końca wyjaśnione.

Wróćmy jednak do początków. Jest rok 1993, stolica Norwegii Oslo. Panowie Gylve „Fenriz” Nagell, perkusista, tekściarz i współzałożyciel Darkthrone oraz Sigurd „Satyr” Wongraven, założyciel zespołu Satyricon, postanawiają spróbować czegoś nowego, położonego na obrzeżach black metalu, który dotychczas był w centrum ich zainteresowań muzycznych. W tym celu powołują do życia projekt o nazwie Storm, u podstaw którego legły korzenie kultury norweskiej – wikińska i szerzej – nordycka mitologia, jej antychrześcijaństwo i twórczość ludowa. Fenriz i Satyr postanawili do projektu zaprosić szerzej nieznaną, młodą, utalentowaną wokalistkę zespołu The 3rd and the Mortal Kari Rueslåtten.

Właśnie ta trójka zabrała się do pracy nad wydanym w 1995 r. albumem Nordavind, zawierającym zaaranżowane w metalowym stylu tradycyjne norweskie pieśni ludowe. Wydawnictwo spotkało się z bardzo pozytywnym przyjęciem – potężne melodie, opiewające bohaterskie czyny nordyckich wojów, zagrane na silnie przesterowanych gitarach i perkusji, przemieszane z lirycznymi pieśniami, wykonanymi a cappella przez muzyków o wyjątkowych głosach, trafiły na dobry grunt, rysując tym samym przed zespołem wspaniałą przyszłość.

Wkrótce po wydaniu płyty Kari Rueslåtten w norweskim czasopiśmie muzycznym Puls zupełnie odcięła się od projektu. Powodem miały być nacjonalistyczne i antychrześcijańskie treści, które pojawiły się w utworze Oppi Fjellet, o których miała nic nie wiedzieć aż do momentu wydania płyty. Twierdziła też, że zgodziła się wspomóc Fenriza i Satyra podczas nagrywania płyty, uzyskawszy zapewnienie, że treści tego typu nie pojawią się. Szczególnie ubodły ją dwa fragmenty: : „…en grusom død til hver en mann/som ikke hyller vårt faderland…” (…przerażająca śmierć dla każdego/kto nie pokłoni się naszej ojczyźnie…) oraz „…om du noengang lukter kristenmannsblod/oppi fjellet, oppi fjellet/ja hent øksa og hugg dem ned/oppi fjellet, oppi fjellet” (…jeśli tylko poczujesz krew chrześcijanina/gdzieś wysoko w górach/chwyć swą siekierę i zetnij go/ gdzieś wysoko w górach), które według niej muzycy dopisali później, nie poinformowawszy jej o tym. Satyr w odpowiedzi na te zarzuty stwierdził, że Kari bredzi, ponieważ z czysto technicznych przyczyn nie było możliwości dogrania jakichkolwiek partii wokalnych bez jej wiedzy. Należy też dodać, że wspomniane powyżej fragmenty nie miały być bynajmniej atakiem na chrześcijaństwo czy na inne nacje, a jedynie odtwarzać oryginalne nordyckie teksty ludowe.

Konflikt pozostał niewyjaśniony. Nadal nie wiadomo, po czyjej stronie była racja. W każdym razie – w jego wyniku zespół rozpadł się (choć planowane było kolejne wydawnictwo), a Fenriz i Satyr do tej pory nie podejmowali prób wskrzeszenia go, skupiając się na działalności swoich pozostałych projektów.

Ostatni skład:

Gylve „Fenriz” Nagell – perkusja, wokal
Kari Rueslåtten – wokal
Sigurd „Satyr” Wongraven – gitara, bas, klawisze, wokal

Dyskografia:

Nordavind (CD) – 1995

Oprócz tego, wspominany jest niekiedy bootleg nazywany Northland, który pojawił się w 1994 r. Prócz tego trzy utwory z powyższej płyty, w nieco zmienionych aranżacjach, pojawiły się na kompilacji Crusade From The North, wydanej w 1996 r. nakładem Moonfog Productions.

  • vargnorth

    Zespół który rozniecił we mnie ogień na ogólnie pojmowany viking/folk metal. To od niego zaczęła się moja przygoda w świat tej muzyki. chyle czoła dla tego projektu. Od 18 lat wciąż na pierwszym miejscu w moim zestawieniu. Hail STORM!!!!!!!!!!!!

  • vargnorth

    Zespół który rozniecił we mnie ogień na ogólnie pojmowany viking/folk metal. To od niego zaczęła się moja przygoda w świat tej muzyki. chyle czoła dla tego projektu. Od 18 lat wciąż na pierwszym miejscu w moim zestawieniu. Hail STORM!!!!!!!!!!!!