Hyrtharia odpowiedziała na wszystkie pytania

Skąd pomysł na połączenie delikatnych folkowych melodii z death metalowym, ciężkim brzmieniem?

Lubimy te dwa gatunki, spróbowaliśmy więc zmiksować je w jedno i taki jest efekt, haha, chcieliśmy z nich wydobyć to, co najlepsze, na nasz sposób.

Skąd czerpiecie inspiracje?

Jön myśli o naturze lub nordyckich i pogańskich legendach, gdy komponuje, a jednocześnie inspiruje się wojną.

Jak dajecie sobie radę z tak intensywnym tempem pracy? Jak godzicie życie prywatne z pracą i koncertami?

Każdy tydzień wypełnia praca, mamy też wiele planów. Nasze życie prywatne zostało zminimalizowane, a godzenie pracy z koncertami jest trudne, gdy musimy zamienić zwykły dzień pracy na dzień występu, to wszystko, co możemy zrobić.

Czy w najbliższym czasie planujecie koncerty poza granicami Hiszpanii, jeśli tak – gdzie?

Tak, myślimy nad koncertami w Niemczech w kwietniu, może też we Francji i we Włoszech.

W piosence Dragons’s Tales prowadzona jest rozmowa między obrońcami miasta a smokiem. Skąd pomysł na taką konwencję?

To pomysł Hysterii, pomyślała, że będzie łatwiej połączyć rozmowę dobra ze złem za pomocą męskich i żeńskich głosów.

Zmieniliście logo zespołu. Dlaczego?

Chcieliśmy mu nadać profesjonalny wygląd, ponieważ poprzednie było namalowane, a te kolory i smoki nie były tym, co chcielibyśmy pokazać.

Wystąpiliście już u boku wielu zespołów. Który z nich wspominacie najlepiej?

Fangorn z Rosji i Drakum z Barcelony, w Barcelonie w 2013 roku, dwa świetne zespoły, chcielibyśmy znów z nimi wystąpić.

Thorgrimr to nie jest raczej hiszpańskie nazwisko. Dlaczego akurat w Hiszpanii powstał zespół?

Thorgrimr to nie jego prawdziwe nazwisko, to pseudonim artystyczny, haha, on pochodzi z Niemiec, ale całe życie mieszkał w Hiszpanii.

Czy cieszy was pogo na koncertach? A może preferujecie jakiś inny wyraz ekspresji?

Każdy rodzaj ekspresji jest dla nas zadowalający, nasi fani są naszym skarbem.

Ostatnie pytanie, prawdopodobnie najbardziej intrygujące naszych czytelników: lubicie budyń czekoladowy?

Tak, pływamy w nim codziennie.