W styczniu 2011 ukazał się Twój piąty album – Tiurida. Jesteś z niego zadowolony?
Jak zawsze niektóre drobnostki mogły być bardziej dopracowane, problemem przeważnie jest brak czasu podczas nagrywania. W tym momencie muszę odrzucać bardzo dużo pomysłów i aranżacji. Tak czy inaczej jestem zadowolony z rezultatu, przyzwyczaiłem się do tego typu problemów przez te wszystkie lata.

Co tworzy dla Ciebie „dobry album”? Co taka płyta powinna zawierać?
Mogę mówić na przykładzie Falkenbach, nie ma czegoś takiego jak “dobry” czy „zły”, ciężko to wytłumaczyć. Nie ma znaczenia czy utwór zaczyna się gitarą akustyczną czy nie, jest z keyboardem czy bez, zawiera czyste wokale czy krzyki, jest instrumentalny czy nie.. Pytanie o dobry czy zły album to tak naprawdę pytanie o uczucia jakie wywołuje.

Czy Twoje inspiracje muzyczne zmieniają się przestrzeni lat?
Wydaje mi się, że moje inspiracje są cały czas takie same.

Jesteś zadowolony z muzyków z którym współpracujesz? Mają oni jakiś wpływ na to co słyszymy?
Oczywiście! Znam ich już dużo lat, to nie są tylko muzycy sesyjni, są dla mnie czymś więcej. Utwory, zazwyczaj są już przygotowane przed rozpoczęciem nagrywania, ale zawsze jest parę detali do dopracowania w grupie, wtedy też czasami korzystam z pomocy moich przyjaciół. Poza tym, Boltthorn ma wolną rękę w przygotowaniu perkusji..

Założę się, że masz jakieś niewydane utwory z przeszłości. Jeśli tak, to czy będą one kiedykolwiek opublikowane?
Niewydanych utworów jest więcej niż te które są na wszystkich albumach.. Na każdym krążku możesz znaleźć utwory bazujące na dawnych kompozycjach. Wydanie tych staroci to kwestia doprowadzenia ich do jakości dzisiejszej muzyki, a także kwestia czasu i pieniędzy.

Aktualnie zmieniłeś swoją wytwórnię na Prophecy. Były jakieś problemy z Napalm? Czy są jakieś inne powody tej zmiany?
Oczywiście były jakieś powody, ale nie ma po co oglądać się za siebie.

Co myślisz o innych muzykach tej wytwórni i ogólnej jej koncepcji?
Nie chcę mówić o innych muzykach, większości po prostu nie znam osobiście. Co do Prophecy, jest to trochę inna wytwórnia niż Napalm Records, ale jakbym miał z tym problemy to bym nie podpisywał kontraktu.

Słyszałem jakieś plotki o nowym albumie. Czy to prawda? Kiedy możemy się spodziewać czegoś nowego?
Pierwsza część nagrań zaczęła się w marcu tego roku. Nie wiem naprawdę jak długo to wszystko potrwa..  spodziewam się, że opublikujemy ten materiał w lecie, może na jesieni 2012.

Przez pewien czas już siedzisz w branży muzycznej, czy zmienił się Twój sposób tworzenia bądź  postrzegania muzyki?
Sposób nagrywania utworów jest praktycznie taki sam jak dawniej, ale oczywiście jest parę zmian. Wymieniłem efekty gitarowe, keyboard, a także przeniosłem się z mojej ośmio-utworowej-nagrywarki do komputera. Wszystko co robię w domu (lub poza nim) pozostaje w podobnym porządku od lat. Oczywiście nie mówię o studiu nagraniowym gdzie nowinki  są na porządku dziennym

Jak oceniasz obecny rozwój folk metalowej sceny?
Nie obchodzi mnie to.

Jak opisałbyś swoją muzykę? Czy coś robi ją w jakiś sposób unikalną?
Nie zwykłem opisywać muzyki. Ludzie, którzy jej słuchają oceniają ją w swoich głowach, nie ma potrzeby jej opisywać czy wyjaśniać. To co robi ją unikalną… więc, jeszcze raz jest to coś co każdy słuchacz ma w swojej głowie.

Jest jakaś muzyka, która sprawia Ci radość? Może chciałbyś coś polecić?
Może to dziwnie zabrzmi.. ale jeśli mówimy o metalu to słucham praktycznie tylko Falkenbach.

By zakończyć.. może jakieś ostatnie słowa do fanów?
Dzięki za wsparcie! Polecam odwiedzenie www.falkenbach.de i www.facebook/Falkenbach

Także dzięki za poświęcony czas. Życzymy szczęścia prywatnie oraz w muzycznej karierze!

źródło: Northwind Promotions 

  • lobo9

    …”słucham tylko falkenbachu”… Muzę ma fajna ale ten tekst mnie rozwalił. Czy to nie czasem narcyzm? 😉

  • lobo9

    …”słucham tylko falkenbachu”… Muzę ma fajna ale ten tekst mnie rozwalił. Czy to nie czasem narcyzm? 😉

  • Też mnie to zdziwiło, nie trzeba być metalowcem z krwi i kości żeby robić „taką” muzykę. 😉

  • Też mnie to zdziwiło, nie trzeba być metalowcem z krwi i kości żeby robić „taką” muzykę. 😉