Wielkim krokami zbliża się do Polski Niflheim Festival. Już 9 marca wszyscy polscy fani będą mieli niepowtarzalną okazję usłyszeć podczas jednego wieczoru takie kapele jak: In Vain, Shade Empire, Ereb Altor, Månegarm i Borknagar. Aby nieco „osłodzić” wam czas oczekiwania na koncert, dzięki uprzejmości agencji PWEvents, mieliśmy szansę przeprowadzenia wywiadu z jedną z gwiazd Niflheimu – Ereb Altor.

Odpowiedzi na pytania udzielał nam wokalista i gitarzysta, „mózg” Ereb Altor – Mats.

ereb altro band

Cześć, jesteśmy największą w Polsce stroną poświeconą folk i viking metalowi. Chciałabym wiedzieć, czy udzielałeś już kiedyś wywiadu dla jakichś polskich mediów?

Cześć. Tak, oczywiście, dawałem wcześniej wywiady polskim gazetom, ale nie potrafię sobie teraz przypomnieć, którym konkretnie. Możliwe, że udzielałem ich w imieniu Isole, ale nie jest łatwo spamiętać wszystkie wywiady, które się dawało.

Wasza zdolność do nagrywania albumów jest niewiarygodna – tworzycie dla dwóch zespołów (oprócz Ereb Altor muzycy nagrywają w ramach Isole). Skąd czerpiecie inspiracje?

Sądzę, że z samego życia, nie tylko z muzyki. Zazwyczaj pomysły przychodzą do mnie podczas długich spacerów. Myślę także, że dużo inspiracji czerpię z folkowej muzyki mojego kraju (Mats jest Szwedem).
Długie spacery i moja akustyczna gitara – to dla mnie najprostszy przepis na muzykę.

Wiem, że Ty i Ragnar nagrywacie piosenki osobno. Czy kiedykolwiek zdarzyło się, że jednemu z was kompletnie nie spodobało się to, co stworzył drugi?

Oczywiście, ale nigdy nie było tak, że jakaś piosenka okazała się totalną katastrofą. Jeśli jakaś kompozycja nam się nie spodoba, to rozmawiamy o niej, być może poprawiamy albo po prostu usuwamy. Dotychczas bardzo dobrze szła nam praca zespołowa. Zawsze robimy wstępne nagrania, zanim rzeczywiście nagramy album.

Czy mógłbyś opisać swój proces twórczy?

Do tej pory prawie zawsze miałem już wyklarowany pomysł na album, nim przystępowaliśmy do nagrywania. Potem tworzę szybkie nagranie wstępne, w którym staram się wprowadzić moje pomysły w życie i zaprezentować je reszcie zespołu. Omawiamy materiał, a następnie wchodzimy do studia. Lirycznie to dłuższy proces, ponieważ chcę, żeby wszystkie piosenki na albumie poruszały podobną tematykę.

W tym roku planujecie wydać album jako Isole (mam nadzieję, że jest to prawdą), a światło dzienne ujrzał także winyl The Lake of Blood pod szyldem Ereb Altor. Czy to jedne wydawnictwo, jakiego możemy się spodziewać od Ereb Altor w 2014 roku? W 2012 i 2013 wydaliście dwa albumy z rzędu – Gastrike i Fire Meets Ice…więc wszystko wskazuje na to, że w 2014 należy spodziewać się kolejnej płyty?

Tak, to prawda. Jesteśmy w trakcie nagrywania albumu Isole. Dlatego też, nie sadzę, żeby w tym roku Ereb Altor wydało jakąś płytę. Nadal mamy trochę pracy przy albumie Isole i dlatego teraz musimy skupić się na dokończeniu tej płyty. W tym roku obie nasze kapele jadą w trasy koncertowe, więc sądzę, że nie będziemy mieli zbyt wiele czasu. Skupimy się raczej na festiwalowym graniu, niż na ponownym wchodzeniu do studia.

Na The Lake of Blood jest jedna akustyczna piosenka – Fire Meets Ice, czy zamierzacie w przyszłości nagrać więcej utworów tego typu, a może nawet stworzyć całkowicie akustyczny album?

Czas pokaże! To będzie zależało od tematyki kolejnego albumu.

Bathory jest waszą największą inspiracją, a nawet nazywacie siebie „kontynuatorami Bathory”. Czy uważasz, że Quorthonowi spodobałby się wasz pomysł na muzykę, tworzone przez was utwory?

Gdyby Quorthon żył nie byłoby sensu tego robić.

Czy prawdą jest, że czasami zdarza się, że Ereb Altor na swoich koncertach coveruje utwory Bathory? Jak ludzie na to reagują?

Przy niektórych okazjach staramy się uczcić pamięć Bathory jakimś coverem. Jak dotąd ludzie reagowali na to w niesamowity sposób. Wielu fanów metalu zna te piosenki, a skoro Bathory nie dawało koncertów, to my dajemy fanom szansę na to, żeby zobaczyli i usłyszeli te wspaniałe utwory w rzeczywistym, scenicznym otoczeniu.

ereb altor matsMats podczas koncertu Ereb Altor na Niflheim Festival 2013 w Stuttgarcie
Zdjęcie – Metal-Fotos von Florian Stangl 

Czym zajmujecie się poza muzyką, czy macie w ogóle na to czas? Wydaje się, że działalność w dwóch zespołach nie pozostawia zbyt wiele czasu na inne zajęcia…

Wszyscy mamy rodziny i dzieci, a także pracujemy w zwykłych, nudnych zawodach. Muzyka pochłania cały nasz wolny czas. Więc mogę powiedzieć, że moje hobby to muzyka i moje dzieci.

Masz swój ulubiony album albo piosenkę? Może jest coś, co chciałbyś polecieć swoim fanom?

Poza Bathory?
Watershed Opeth jest w mojej opinii albumem idealnym, doskonale zrealizowanym.
Ulubiona piosenka na ten moment, to The beginning and the end  Anathemy.

Jako Isole odwiedziliście już Polskę w 2012 roku. Jak wspominacie nasz kraj?

Było zimno jak diabli, kiedy byliśmy tu ostatnim razem. Ludzie w Polsce byli bardzo mili i alkohol był tutaj tani! Niestety nie było czasu na zwiedzanie, ponieważ dzień późnej mieliśmy koncert w Hamburgu.

Miesiąc po Niflheim Festivalu ponownie przyjeżdżacie do Polski (Isole wspólnie z Esoteric i Procession dadzą w kwietniu 3 koncert w naszym kraju), czy to nie jest trochę nudne przyjeżdżać znowu do Polski w ciągu tak krótkiego czasu?

Nie, ponieważ fajnie będzie zobaczyć więcej Polski. Miejmy nadzieję, że tym razem będziemy mieć więcej czasu na zwiedzanie.

Znasz jakieś polskie zespoły?

Osobiście nie znam żadnych polskich zespołów, ale oczywiście słyszałem o takich kapelach jak Vader czy Behemoth.

Czy planujecie sprzedawać damskie koszulki…ponieważ macie tylko męskie?

Oczywiście sprzedajemy damskie koszulki, zawsze to robimy! Podczas trasy będziemy sprzedawać damską koszulkę z Fire Meets Ice.

Do zobaczenia we Wrocławiu!

Ooo tak!!! Do zobaczenia!!!