Już w lutym do Polski przybędzie zespół The Moon And The Nightspirit. Przed ich przyjazdem otrzymaliśmy możliwość zadania im kilku pytań.

1. Wasze teksty odnoszą się do pogańskich baśni. Czujecie się związani osobiście z ludowymi podaniami czy raczej traktujecie je jako źródło inspiracji?
Jedno i drugie. Jesteśmy osobiście związani z tymi węgierskimi legendami i opowieściami. To spisana manifestacja węgierskiej spuścizny duchowej, którą musimy zachować w mrocznej epoce zamiłowania do technologii. Te wspaniałe baśnie są dla nas także źródłem inspiracji. Z jednej strony dedykujemy naszą muzykę niewidzialnym, a jednak przenikającym wszystko siłom, które drzemią w rozgałęzionych głębinach, wewnątrz wzrastających nasion i kwitnących pąków. Tajemnicze serce natury, które bije w każdej istocie na Ziemi. Z drugiej strony oddanie nocnej, pokrytej gwiazdami i osnutej snem twarzy świata, tajemniczej naturze, księżycowemu sanktuarium, schronieniu utrudzonej i spętanej materią duszy.

10635777_10152691038529884_5770081824674603795_n

2. Jaki jest powód przejścia z języka angielskiego na wasz ojczysty od drugiej płyty?
Możemy wyrazić się prościej i dokładniej, używając ojczystego języka. Myślimy, mówimy i śnimy po węgiersku. Naturalnym było użycie naszego własnego, pięknego i magicznego języka, by opowiedzieć historię The Moon and The Nightspirit. Na naszej pierwszej płycie mieliśmy jedynie dwie piosenki po węgiersku, reszta była angielska, ale wkrótce uświadomiliśmy sobie, że węgierski nadaje naszym utworom zupełnie nowego wymiaru i atmosfery. Każda nasza płyta zawiera angielskie tłumaczenie, więc zrozumienie tekstów nie powinno być kłopotem dla osób, które nie posługują się węgierskim.

3. Wasze umiejętności gry są niesamowite. Czy trudno było opanować tak wiele instrumentów? Ile czasu wam to zajęło?
Mimo że podstaw uczyliśmy się w szkołach muzycznych, jesteśmy samoukami ze skrzywieniem, by opanować tyle instrumentów ile tylko możemy. Naszymi głównymi instrumentami są wiolonczela i gitara akustyczna. Wydaje mi się, że jesteśmy nie najgorsi, jeśli idzie o wiolonczelę i gitarę, ale oczywiście nie jesteśmy mistrzami każdego instrumentu – na to nie starczy nam życia. Uważamy się raczej za amatorów z górą entuzjazmu, ale staramy się opanować nasze instrumenty jak najlepiej.

4. Jak wspominacie wcześniejsze występy w Polsce?
Wiele razy świetnie się bawiliśmy w Waszym cudownym kraju podczas każdego show na żywo. Świetna i przemiła publiczność. Cieszy nas, że wrócimy i zagramy dla Was znowu w 2015, 18 lutego w Krakowie i 19 w Poznaniu.

5. Jaki wasz koncert wspominacie najlepiej?
Jak na razie mieliśmy wiele wspaniałych i pamiętnych występów. Niezwykle trudno wskazać ten najlepszy. Każdy koncert jest inny i w rzeczy samej wiele z nich jest godnych zapamiętania. Jednak jeśli muszę wybierać, to wybrałbym nasz pierwszy koncert na żywo zagranicą, na wielkim festiwalu w Belgii – Trolls and Legends Festival. Cudowne doświadczenie – ze względu na całą atmosferę tego eventu. Dla nas to był początek fantastycznej podróży.

6. Często bywacie porównywani do Omnii, jak się z tym czujecie?10639546_10152707000399884_7607259734396410995_n
Może Matka Natura i przekaz, że wieczne, dawno zapomniane połączenie między nią i człowiekiem, między materią i duchem musi zostać odtworzone, jest tym, co w jakiś sposób łączy te zespoły. Muzycznie nie widzę zbyt wielu podobieństw, jeśli mam być szczery. Jednak Omnia to świetny zespół, więc nie przeszkadza nam być porównywanym do nich.

7. Okładki są waszym autorskim tworem. Skąd czerpiecie inspiracje? Jak wygląda proces powstawania?
Grafiki są efektem refleksji Agnes nad muzyką i tekstem. Wszystkie są silnie powiązane z liryczną lub muzyczną koncepcją danego albumu, zazwyczaj stanowią ostatnią część procesu twórczego. Kiedy wszystkie partie są rozpisane i nagrane, wtedy cała płyta zaczyna układać się w spójną całość. Agnes zaczyna malować obrazy, wywołane muzyką. Naprawdę podziwiam jej pracę i myślę, że oprawa wizualna dodaje twórczości The Moon And The Nightspirit kolejny wyjątkowy i interesujący wymiar.

8. Jakie relacje łączą was poza wspólnym graniem?
Jesteśmy parą, także poza zespołem.

9. Czy zostalibyście członkami Parlamentu Europejskiego gdybyście mieli okazję? Jeśli tak, to jakie reformy byście wprowadzili?
Cóż, nie mogę Ci na to odpowiedzieć. Nie obchodzi nas polityka.