Cześć! Wasz ostatni album „Redemption at the Puritan’s Hand” osiągnął spory sukces wśród fanów Primordial. Nie mniej jednak można też było usłyszeć głosy, że muzycznie podążacie do czegoś niemożliwego co może się źle skończyć. Co na to odpowiecie?
Powiemy.. chrzańcie się! Kto mówi takie rzeczy? Ten zespół istnieje już 20 lat, wypracowaliśmy swój własny styl, potrafisz nazwać inną kapelę, która brzmi jak Primordial? Albo taką, która gra w takim samym stylu? Jeśli ludzie chcą znaleźć dziury w naszej oryginalności… proszę bardzo. Mamy swój własny styl, czy ktoś narzeka kiedy Motörhead wydaje album bez tempa 6/8?

Czy istniała duża presja po wydaniu niesamowitego albumu “To the Nameless Dead”? Wpłynęło to jakoś na pisanie tekstów?
Tak naprawdę to nie. Podeszliśmy do albumu jak zwykle. Oczywiście po raz pierwszy były co do nas jakieś oczekiwania, ale nie było żadnej presji, zaufaliśmy swoim instynktom. Niektórzy ludzie, nowi fani Primordial byli trochę zawiedzeni, że to nie był totalny album w stylu „Empire Falls”, ale i tak udało nam się uzyskać coś bardziej mrocznego i bardziej złożonego, aby go dobrze wyczuć potrzeba trochę cierpliwości.

„Redemption at the Puritan’s Hand” wydaje się być bardziej jednorodny niż wcześniejsze albumy. Pomimo tego, że prawie każdy utwór jest napisany przez inną osobę to atmosfera i uczucie po przesłuchaniu zostanie na tym samym wysokim poziomie. Jak to wytłumaczyć?
Nie wiem.. po prostu spotkaliśmy się w salce próbnej i „wyłożyliśmy wszystko na stół” jak to zawsze miało miejsce. Wiemy bardzo dobrze jakie dźwięki robią z Primordial oryginalny zespół i jeśli coś nie brzmi tak jak powinno to trzeba to odrzucić. Myślę, że na tym albumie „dynamika” muzyki jest doskonale wyważona.

Jak wygląda pisanie utworów? Komponujecie osobno czy macie wspólne jam sessions?
Jak wyżej.. Piszemy osobno, wymyślamy riffy, słowa, potem spotykamy się kiedy możemy i rzeczy zaczynają nabierać kształtów.

 

“No regrets, no remorse” (bez żalu, bez wyrzutów sumienia) jest częścią tekstu z utworu „Bloodied Yet Unbowed”. Nie myślicie czasem „Powinniśmy to zrobić trochę inaczej..” kiedy słuchacie starszych albumów?
Nie.. Nie ma sensu żyć przeszłością. Starsze albumy są tym czym są. Jasne, że można zastosować do nich aktualną wiedzę  i doświadczenie, ale jest to raczej niebezpieczne. Nie oglądamy się za siebie.

Sprzedajecie nowe koszulki.. w kolorach białym i złotym. Czy to dobry pomysł? Zazwyczaj scena metalowa charakteryzuje się kolorem czarnym..
Nowe koszulki całkiem nieźle się sprzedają. Zawsze znajdzie się ktoś kto chce czegoś innego, a nadruki są wyjątkowo dobrej jakości. Oczywiście niektórzy ludzie lubią ogromne kolorowe nadruki w stylu Manowar a inni tylko malutkie napisy na piersi, ale my o tym nie decydujemy.

Niedawno podróżowaliście po Europie w ramach Paganfest. Jakieś szczególne wspomnienia?
Wspólne granie wraz z Sólstafir i coraz lepsze ich poznawanie było czymś niezwykłym. 80% koncertów było naprawdę dobrych, ale jeśli się bliżej temu przyjrzeć to w niektórych miejscach „pagan metal” zdecydowanie przegrywał z normalną metalową subkulturą. Mówcie co chcecie, ale chyba powinniśmy wrócić do grania muzyki tylko dla fanów..

Wciąż macie tremę przed występami?
Nie. Często dla odprężenia sięgamy po kilka lampek wina by się opanować, ale zazwyczaj po pierwszym utworze wszystko już gra tak jak powinno.

Jeśli mielibyście wybrać utwór, którego zazwyczaj nie gracie…?
Ciekawe. Zazwyczaj chcielibyśmy  zagrać parę starych numerów, ale często nie jest to możliwe kiedy dostajemy 40-60 minutowe sety, a przecież nasze utwory mają po 6-10 minut. Może tytułowy utwór z nowego albumu? Albo „Children of the Harvest” ze Spirit.

Bardzo podobały mi się serie „Primordial poleca” na waszym facebooku. Kogo to był pomysł? Zamierzacie to kontynuować?
Taki mały pomysł.. chcieliśmy polecić dobrą muzykę i poprowadzić  wojnę z naturą komercjalizmu.

Dzięki za wywiad! Życzę powodzenia w karierze. Macie jakieś słowa do fanów?
Radujcie się i bądźcie silni! Sztuka jest oporem, a kultura to bunt!

źródło: Northwind Promotions