ol_logo_1

Yossi Sassi, współzałożyciel i główny kompozytor izraelskiego zespołu Orphaned Land, 7 stycznia postanowił pożegnać się z grupą. Poniżej zamieszczamy jego oficjalne oświadczenie:

Nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek napiszę te słowa… Jeśli jest coś silniejszego od naszej przeszłości, to tylko nasza przyszłość i nasze marzenia, ponieważ rozwijamy się i zaczynamy rozumieć, co jest dla nas najwłaściwsze na drodze, która nas czeka.

Jak wiecie, zawsze starałem się być jak najbardziej kreatywnym i innowacyjnym. Starałem się komponować w sposób autentyczny, poświęciłem moje życie, próbując połączyć w jedno Wschód i Zachód, akustyczne z elektrycznym, rock z tradycyjną muzyką ludową, wszystko z sercem i autentycznością.

Można by napisać niejedną książkę o tym, co zrobiłem i przez co przeszedłem od momentu założenia Orphaned Land (zrazu, w 1991 r. pod nazwą Resurrection), począwszy od maili od fanów we wczesnych latach 90., poprzez podpisywanie pierwszego kontraktu z Holy Records, porozumienia, budżetowanie, tworzenie strony internetowej, zobowiązania… Lista powiększa się i powiększa. Jestem dumny z większości moich kompozycji, aranżacji, produkcji oraz muzycznych odkryć.

Orphaned Land jest marzeniem, które się spełniło, dzięki niesamowicie ciężkiej pracy oraz umiejętnościom. To dzieło mego życia, obejmujące ponad 22 lata, podczas których pełniłem role m.in. współzałożyciela, kompozytora, producenta i wiele innych. Lecz przede wszystkim będąc „sercem”, w którym , jak wierzyłem, Orphaned Land powinien się odbijać.

Jednak teraz czuję, z powodów, które mogę i których nie mogę zmienić, że przyszedł czas na nowe marzenia.

Pierwsze marzenie już się spełnia. Nowy album, nad którym właśnie pracuję będzie nosić tytuł „Desert Butterflies”. Będzie to konceptualne wydawnictwo, bogate i różnorodne, kontynuujące mój solowy debiut pt. „Melting Clocks”, w którym zredefiniuję gatunek „orientalnego rocka”, którego jestem pionierem. Wystąpią na nim również liczni goście, m.in. Ron ‚Bumblefoot’ Thal (Guns N’ Roses), Marty Friedman (Megadeth), Mariangela Demurtas (Tristania). Warto nań poczekać.

Nigdy Was nie opuszczę.

Nie zamykam drzwi, ani dla członków Orphaned Land, ani oczywiście dla WAS, moi kochani i lojalni fani, przyjaciele oraz zwolennicy. 

Najlepsze jeszcze nadejdzie… Gwarantuję to Wam. Osobiście. 

Zawsze z Wami i zawsze Wasz, Yossi.

orphaned_land_yossi

Pozostali muzycy Orphaned Land przyjęli to oświadczenie ze smutkiem, ale i ze zrozumieniem. Jak sami stwierdzili: tego typu sytuacje zdarzały się i większym zespołom niż Orphaned Land, ale najważniejsze, że nadal i na zawsze pozostajemy braćmi, a drzwi są stale otwarte dla obu stron. Zapewnili także, że nie zamierzają zakończyć działalności. Jak twierdzą, nigdy nie mieli głównego kompozytora czy głównodowodzącego w zespole, wszyscy członkowie byli jednako ważni podczas procesu twórczego, dlatego Orphaned Land zawsze będzie ideą, konceptem, który w całości jest większy niż suma jego części.

Wkrótce muzycy mają ogłosić swoje plany koncertowe na bieżący rok, a także zabrać się pisanie materiału na przyszłe płyty.