W sobotę drugiego lutego w krakowskim Klubie Studio zagościli Ivar Bjørnson i Einar Selvik, duet nieprzeciętny i niewymagający przedstawiania. Lider Enslaved po raz kolejny połączył siły z wikińskim skaldem, znanym m.in. z projektu Wardruna. Owocem ich współpracy jest druga już (po albumie Skuggsjá z 2016r.) płyta Hugsjá. Ta płyta jest głównym repertuarem ich trasy koncertowej (przeczytajcie recenzję Hugsjá). W uzyskaniu rozgłosu i rozpoznawalności pomógł Selvikowi także serial Wikingowie, do którego oprawy dźwiękowej artysta wniósł znacznie więcej, niż koniec swojego brodatego warkocza.

Koncert przeniósł wszystkich odbiorców w czasy krwawego żelaza wczesnego średniowiecza.  Jego charakterystycznym elementem jest brzmienie epokowych instrumentów wykonania samego Selvika. Tego wieczoru można było usłyszeć instrumenty takie, jak m.in. róg bukkehorn, talharpa czy kraviklyra. Rytmiczne brzmienie bębnów przywodziło na myśl wybijany rytm wiosłowania lub wojennego marszu. Muzycy komentowali w zapowiedziach swoją twórczość. Publiczność dowiedziała się sporo
o korzeniach norweskiej muzyki, tradycjach ustnych przekazów i rzemiosła. Szczególną uwagę artyści zwrócili na pieśni, towarzyszące człowiekowi w całym cyklu jego historii i życia. Selvik wykazał się znajomością podań nie tylko skandynawskich, lecz także słowiańskich, dotyczących pieśni obrzędowych towarzyszących w minionych wiekach różnym czynnościom. Jego wykonania są wręcz przesycone emocjami. Tworzą przed oczami obrazy historii, na podstawie których zostały napisane.

Posłuchać było nam dane między innymi Fehu, poezji dotyczącej ziemskiego bogactwa oraz zagrożeń, które z sobą niesie, Helvegen – epickiej pieśni o śmierci i tęsknocie, utworu Skuggsja, będącego dialogiem z lustrzanym odbiciem minionych czasów, Voluspá, traktującej o sławnym Ragnaröku i wielu innych. Muzycy zapowiedzieli powrót w krakowskie strony. Podziękowali także za tłumne przybycie. Einara Selvika będzie można jeszcze dwukrotnie zobaczyć w listopadzie w Gdyni i Warszawie z okazji wizyty Wardruny w naszym kraju. Jednak szczęśliwi ci, którzy już posiadają bilety. Ivarowi i Einarowi na scenie towarzyszyli Silje Solberg, Iver Sandøy i Håkon Vinje.