Od koncertu Loreeny McKennitt, na którym byłam, minął już pewien czas: pozwolił mi on nieco ostudzić emocje, jakie we mnie wywołał. Kanadyjska artystka zagrała w Polsce dwa koncerty promujące jej najnowszą płytę Lost Souls. 27.03 Loreena McKennitt odwiedziła Kraków, a 28.03 – Zabrze.

W twórczości wokalistki (i multinstrumentalistki) zakochałam się wiele lat temu, kiedy nałogowo słuchałam muzyki tworzonej przez Enyę. Ostatni występ Loreeny w Polsce miał miejsce w 2012 r.; biorąc pod uwagę liczbę osób na tegorocznym koncercie, śmiało można rzec, że był to wyczekiwany powrót.

Koncert został podzielony na dwie części. Wokalistka wystąpiła z grupą muzyków: kontrabasistą, gitarzystą, skrzypkiem, wiolonczelistką i perkusistą. Muzyka Loreeny McKennitt to esencja subtelności i magii dźwięku, choć na zabrzańskiej scenie zabrzmiały też cięższe nuty. Słuchacze mogli usłyszeć zarówno utwory z albumu Lost Souls, jak i z poprzednich wydawnictw. Występ muzyków, reprezentujących pod względem technicznym i wykonawczym niezwykle wysoki poziom, okraszony był barwnymi zapowiedziami Loreeny McKennitt. Wokalistka zaprezentowała również swoją muzyczną wszechstronność, grając na akordeonie, fortepianie i harfie.

Koncerty Loreeny McKennitt w Polsce z pewnością można uznać za jedne z ważniejszych wydarzeń muzycznych związanych ze sceną folkową, jakie miały miejsce w naszym kraju w ciągu ostatnich miesięcy. Doskonale dowodziły tego entuzjastyczne reakcje publiczności, która nie chciała pozwolić artystce zejść ze sceny. Nagrodzeni gromkimi brawami muzycy bisowali ku uciesze słuchaczy. Pozostaje mieć nadzieję, że kanadyjska wokalistka odwiedzi nas ponownie.

Redakcja Folk Metal pragnie podziękować pani Agnieszce Wawrzyniak (klub “Stodoła”) za owocną współpracę.