W pażdzierniku 2018 r. ukazała się szósta płyta islandzkiej, vikingmetalowej hordy Skálmöld – przepełniony bólem i opisem życiowego cierpienia album Sorgir. Płyta składa się z dwóch czteroutworowych części: ziemskiej – Sagnir i duchowej Svipir.
Pierwsza część albumu – Sagnir – opowiada o życiu i przeznaczeniu człowieka. Miłość, rodzina i praca są życiową codziennością wikińskiego wojownika. Nad wszystkim ciąży jednak przeznaczenie. Tym przeznaczeniem jest śmierć. Wiking rodzi się i żyje, by zginąć z honorem
w walce.
Druga część płyty – Svipir – mówi o wpływie świata bogów, widm i złych demonów na życie wikinga i na przypisaną mu śmierć w walce. Światem widzialnym, materialnym kierują potężne, niewidzialne moce, które często są mocami złymi.
Muzyka z najnowszego albumu hordy Skálmöld jest doskonałym połączeniem wielu stylów. Klimat płyty wędruje od brzmienia staroislandzkiego folku, przez deathmetalową jazdę i blackmetalową wokalną rzeź, po zbuntowany klimat hardcore’a i muzyki punkowej. Nastroju płyty dopełniają majestatyczne, staroislandzkie chorały.
Fizycznie, w pudełku z albumem Sorgir, oprócz samej płyty i książeczki z tekstami, znajdziecie dodatkowo dwustronne karty zawierające teksty utworów i metalową przywieszkę z logiem Skálmöld. Płyta islandzkich wikingów  wydana została przez Napalm Records. Według mnie Sorgir jest jednym z najlepszych albumów islandzkiego viking/folk metalu ostatnich lat.

Moja ocena: 10/10.