Fot. Corentin Charbonnier


„Hello, I’m from Poland and I play hurdy gurdy” – pisze o sobie na swoim fanpage’u Michalina Malisz. Kilka słów, dużo treści. Michalina prowadzi na YT kanał helvetion, od paru lat gra na lirze korbowej w Eluveitie, a dziś odpowiada na nasze pytania. Jak trafiła do jednego z najbardziej popularnych zespołów folkmetalowych na świecie? Który utwór z repertuaru Eluveitie jest jej ulubionym? Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o naszej zdolnej Rodaczce, zapraszamy do lektury.

Michalino, z muzyką miałaś do czynienia od wielu lat. Ukończyłaś szkołę muzyczną. Chyba nie ma tam klasy, w której wykładowcy uczą gry na lirze korbowej. Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie tym instrumentem?

Pierwszy raz usłyszałam go w utworze Eluveitie. 🙂 Brzmienie i wygląd liry korbowej są zupełnie wyjątkowe, przykuły natychmiast moją uwagę. Zwłaszcza brzmienie.

Czy uważasz lirę za wymagający instrument? Jak długo ćwiczyłaś, by osiągnąć taki poziom i co doradziłabyś początkującym lirnikom, którzy dopiero zaczynają swoją muzyczną przygodę z lirą?

Uważam, że poziom trudności wzrasta z czasem. Początki są prostsze, wraz z rozwojem przychodzą trudniejsze techniki oraz łączenie ich ze sobą. Sama gram już prawie 5 lat, do Eluveitie dołączyłam po 2 latach grania, i mam przed sobą jeszcze wiele nauki. Początkującym lirnikom radzę zainwestować w dobry instrument i nie zrażać się, bo lira bywa kapryśna. 😉

Chcąc krótko opisać Twoją muzyczną drogę, można byłoby użyć słów: „od YouTube’a do Eluveitie”. Jak to się stało? Pewnego dnia zasiadłaś do komputera, otworzyłaś skrzynkę… i co dalej?

Dostałam wiadomość na Facebooku od Chrigela. Napisał, że bardzo podobają mu się moje covery i że jest pod wrażeniem. To było rano, nie wiedziałam jeszcze wtedy, jak wygląda sytuacja w zespole, dlatego byłam zaskoczona tą wiadomością – w końcu helvetion istniał już od dwóch lat i zawierał prawie wyłącznie covery Eluveitie. Kiedy zespół popołudniu opublikował post, że odeszli Anna, Ivo i Merlin, zorientowałam się, skąd wiadomość od Chrigela. Natychmiast napisałam, że jeżeli mogę pomóc Eluveitie w jakikolwiek sposób, będę zaszczycona. Tak to się zaczęło.

Działalność w Eluveitie to nie tylko spełnianie marzeń, ale również obowiązki. Jak udaje Ci się wszystko pogodzić? Czy masz czas na inne pasje, czy jednak całe Twoje życie podporządkowane jest teraz zespołowi?

Obecnie oprócz grania w zespole studiuję i prowadzę z narzeczonym sklep internetowy z własną marką lir korbowych, instrumentami folkowymi i T-shirtami/drobiazgami dla fanów folku/folk metalu – Ancestore.pl. Mimo wielu koncertów udaje mi się pogodzić te wszystkie dziedziny, chociaż kosztuje mnie to dużo wysiłku. Widzę jednak efekty i postęp w każdej z nich, więc idę naprzód! 🙂

Występy przed tak wielką publiką wiązały się pewnie – przynajmniej na początku – z ogromną tremą. Jak sobie z nią radziłaś?

Paradoksalnie na początku stresowałam się mniej. Wiedziałam przecież, jak koncerty Eluveitie wyglądają z perspektywy fana, ja zawsze byłam nimi zachwycona, dlatego nie bałam się występować przed innymi fanami. Natomiast im więcej gramy materiału, który współtworzyłam w studiu – tym bardziej się denerwuję, chociaż to i tak wciąż niewielka i raczej motywująca trema.

Bardziej lubisz występować na koncertach klubowych czy festiwalach?

Oba mają swoje plusy i minusy, trudno mi jednoznacznie powiedzieć. Festiwale darzę odrobinę większą sympatią o tyle, że kojarzą mi się z latem.

Jaki jest Twój ulubiony festiwal? Na których już miałaś okazję zagrać?

Mieliśmy okazję grać na kilku dużych festiwalach w Europie, np. Wacken, Summerbreeze, Greenfield, Metaldays etc. Moim faworytem póki co jest Gampel – szwajcarska organizacja i raclette na backstage’u. 😉

Kto jest autorem grafiki na okładce nadchodzącego albumu?

Okładkę wykonał Travis Smith.

Jak wyglądała praca nad albumem? Jaki ten album będzie? Uchyl rąbka tajemnicy.

Ategnatos to refleksja nad cyklem życia, śmierci i odrodzenia z perspektywy celtyckiej mitologii, ale nie tylko. Wiedza Celtów nie straciła na aktualności i zawiera idee bezcenne dla współczesnych ludzi, wystarczy odważyć się je zobaczyć. Cały proces nie może się jednak odbyć bez wkładu ze strony odbiorcy – jego autorefleksji, która bywa bolesna. O tym również mówi Ategnatos – dobro i oświecenie istnieje, ale by je odkryć, trzeba zmierzyć się z ciemnością, dosłownie i w przenośni.

Album powstał dosyć szybko, a jego głównymi kompozytorami byli Chrigel i Jonas. Dodatkowo każdy członek zespołu miał swój wkład w kształtowanie poszczególnych utworów. Nagrywaliśmy w New Sound Studio z Tommym Vetterli, miks i mastering powierzyliśmy Jensowi Bogrenowi.

Pytanie bardziej prywatne: jaki jest Twój ulubiony utwór z repertuaru Eluveitie? 🙂

Z perspektywy słuchacza – nie jestem w stanie wybrać, ale do grania na scenie moje ulubione to Nil, Tegernako, Rebirth i na pewno dołączą do nich kawałki z nadchodzącego albumu! 🙂

Dziękujemy i życzymy wielu sukcesów!